w pociągu zamarzło światło, osiemnaście godzin czarnej dupy. o 23 ktoś po ciemku zaczął smażyć płucka i inne świńskie wątroby na starym łoju. gdybym wcześniej wiedział, że całą podróż przedział będzie jedynie do mojej dyspozycji, kupiłbym flaszkę, bo absyntu jakoś mi się nie uśmiechało rozpijać. po północy weszła ukraińska celniczka i świecąc latarką po oczach krzyczała, że mam fałszywy paszport, że jestem przemytnikiem, szpiegiem i rewolucjonistą. o drugiej wszedł polski strażnik graniczny, uśmiechnął się, ukłonił i zażartował. witamy w unii europejskiej. na moją sugestię o rewizji osobistej uśmiechnął się jedynie i stwierdził, że mu nie wolno, bo mam paszport dyplomatyczny.
w warszawie powiało europą i ciężką depresją. wbrew wcześniejszym postanowieniom rozklejam się pod drzwiami do mieszkania i już chcę uciekać od tych wszystkich spraw, kłopotów i koszmarów.

psychopata mnie wychujał, był szybszy ode mnie i to jest straszne. grudzień się kończy, napijmy się z tej okazji.










01.01.2010 :: 21:31 :: 212.106.24.176
synestezja
czytajac to pomyslalam tylko tyle, ze Cie lubie, po prostu.

31.12.2009 :: 03:19 :: 89.79.143.218
zwyczajny
napiliśmy się, przepiłem ostatnie pieniądze, jakiś idiota grał na bębnie w nocnym.

czy ja, kurwa, choć raz mogę mieć w życiu coś normalnie?

30.12.2009 :: 12:43 :: 193.238.169.180
dziewczyna-z-parasolem
Zielony czarodziej w takiej czarnej dupie pewnie nieźle by smakował.

30.12.2009 :: 10:59 :: 89.231.183.80
savor-of-unexistence
ale jak to wychujał? jak śmiał? bez-kurwa-czelny!

© 2003-2007 copyright ownlog.com